Dlaczego w szkołach nie uczą jak się zachować, po zarobieniu pierwszego miliona. Co robić dalej, po zdobyciu złotego medalu w sporcie, lub Oskara za błyskotliwą rolę w filmie. Przecież edukacja powinna być z definicji przepisem na sukces. Zwycięstwo to nie jest wyłącznie efekt ciężkiej pracy, to również stan umysłu, który musi się tam wykształcić dużo wcześniej. Dlaczego najpopularniejszymi życzeniami świątecznymi są "byle by zdrowie było". Życzcie mi trzeźwego umysły, przy wydawaniu moich zarobionych niechybnie milionów! Musimy mieć optymizm i pewność siebie we krwi. Porażka to tylko mały płotek podczas biegu, który wystarczy przeskoczyć, W Twoim liście motywacyjnym największą zaletą jest "umiem zwyciężać". Zamiast główkowania, nad poetyckim hejtem w internecie napisz- dobra robota, chcę ci dorównać i przybić piątkę na kolejnych zawodach. Sukces to nie grzech. Grzech to marnowanie/ukrywanie talentu. Miłość to nie jest wyświechtany slogan. Pasja to droga do zwycięstwa. Zdrowa pewność siebie to radość każdego poranka z tego co nadejdzie, a uśmiech na twarzy to lek na całe zło. Uśmiech to nasz talizman, który przyciąga sukces i dobrych ludzi, a odstrasza niepowodzenia.
Dla ludzi, u których sport wywołuje uśmiech na twarzy, a nowe wyzwania, są potrzebne jak tlen...
środa, 29 października 2014
Nauczyć się zwyciężać
Od najmłodszych lat wpajano nam, że trzeba przygotowywać się na napotkane trudności. W szkole będzie ciężko, a potem na rynku pracy jeszcze gorzej. Umysł karmiony pesymizmem i strachem. Nastolatki myślą o emeryturze, mimo że całe życie przed nimi. Ubezpieczyciel przestrzega cię przed wypadkami, pożarami i kataklizmami. Wiadomości straszą otaczającymi nas morderstwami, wojnami i złodziejami. System edukacyjny ukierunkowuje ludzi na walkę z góry nieuniknionymi porażkami. Cierpienie i porażka jest nam wpajana, jak nauka pisania i czytania. Telewizja emituje programy gdzie ludzie się wyłącznie kłócą, okłamują, zdradzają i wręcz nienawidzą. Negatywna informacja ma nas pocieszyć, że inni mają gorzej, czy pokazać jej nieuniknioność? Społeczeństwo ma to tak bardzo zakorzenione, że sukces jest traktowany jako łud szczęścia i wyjątek potwierdzający regułę. Ludzie sukcesu to odmieńcy, złodzieje, lub oszuści. Margines społeczny traktowany jadem. Pewność siebie to narcyzm, lub nieżyciowa naiwność. Odnoszący sukces, przygotowują się na następującą po nim katastrofę, bo przecież nic dwa razy się nie zdarza. Bardzo często w naszym kraju osoby dokonujące czegoś wielkiego, nie potrafią się odnaleźć, czują się zawstydzone, wręcz podświadomie pragną, by wszystko wróciło do normy.
Dlaczego w szkołach nie uczą jak się zachować, po zarobieniu pierwszego miliona. Co robić dalej, po zdobyciu złotego medalu w sporcie, lub Oskara za błyskotliwą rolę w filmie. Przecież edukacja powinna być z definicji przepisem na sukces. Zwycięstwo to nie jest wyłącznie efekt ciężkiej pracy, to również stan umysłu, który musi się tam wykształcić dużo wcześniej. Dlaczego najpopularniejszymi życzeniami świątecznymi są "byle by zdrowie było". Życzcie mi trzeźwego umysły, przy wydawaniu moich zarobionych niechybnie milionów! Musimy mieć optymizm i pewność siebie we krwi. Porażka to tylko mały płotek podczas biegu, który wystarczy przeskoczyć, W Twoim liście motywacyjnym największą zaletą jest "umiem zwyciężać". Zamiast główkowania, nad poetyckim hejtem w internecie napisz- dobra robota, chcę ci dorównać i przybić piątkę na kolejnych zawodach. Sukces to nie grzech. Grzech to marnowanie/ukrywanie talentu. Miłość to nie jest wyświechtany slogan. Pasja to droga do zwycięstwa. Zdrowa pewność siebie to radość każdego poranka z tego co nadejdzie, a uśmiech na twarzy to lek na całe zło. Uśmiech to nasz talizman, który przyciąga sukces i dobrych ludzi, a odstrasza niepowodzenia.
Dlaczego w szkołach nie uczą jak się zachować, po zarobieniu pierwszego miliona. Co robić dalej, po zdobyciu złotego medalu w sporcie, lub Oskara za błyskotliwą rolę w filmie. Przecież edukacja powinna być z definicji przepisem na sukces. Zwycięstwo to nie jest wyłącznie efekt ciężkiej pracy, to również stan umysłu, który musi się tam wykształcić dużo wcześniej. Dlaczego najpopularniejszymi życzeniami świątecznymi są "byle by zdrowie było". Życzcie mi trzeźwego umysły, przy wydawaniu moich zarobionych niechybnie milionów! Musimy mieć optymizm i pewność siebie we krwi. Porażka to tylko mały płotek podczas biegu, który wystarczy przeskoczyć, W Twoim liście motywacyjnym największą zaletą jest "umiem zwyciężać". Zamiast główkowania, nad poetyckim hejtem w internecie napisz- dobra robota, chcę ci dorównać i przybić piątkę na kolejnych zawodach. Sukces to nie grzech. Grzech to marnowanie/ukrywanie talentu. Miłość to nie jest wyświechtany slogan. Pasja to droga do zwycięstwa. Zdrowa pewność siebie to radość każdego poranka z tego co nadejdzie, a uśmiech na twarzy to lek na całe zło. Uśmiech to nasz talizman, który przyciąga sukces i dobrych ludzi, a odstrasza niepowodzenia.
wtorek, 14 października 2014
Foto trening outdoor
Uwielbiam niekonwencjonalne sesje treningowe. Poza oczywistymi wymaganiami skuteczności pracy mięśni, kieruje się ucieczką od monotonii. Mamy ciepłą jesień, więc korzystam ile się da z tej przyjaznej aury. Ostatnio testuje na sobie różne warianty treningu inspirując się nieco "skazanym na trening", spartan race, crossfitem i ogólnie rzecz biorąc kalisteniką. Próbuję stworzyć ciekawy i zróżnicowany plan treningowy będący połączeniem tych wszystkich nurtów. Na razie próbuję, testuję, oceniam i wracam powoli do formy. Oto moje kilka fotek z dzisiejszej zabawy z workoutem. Nie są one dziełami sztuki fotograficznej, ale takie są skutki samowyzwalacza i modela przy, którym klisza pęka.
czwartek, 25 września 2014
Upadek, więc trzeba się podnieść!
Tytułem wstępu chciałbym przeprosić, że ostatnio moje teksty były raczej tematami około sportowymi. Nie pisałem o treningu, zdrowym stylu życia itp, a raczej sypałem ciekawostkami, czasami, wręcz przynudzałem. Powodem nie był zdecydowanie brak weny, a raczej brak zdrowia. Coś się w Tomku zepsuło, o treningach nie było mowy, zahaczyłem o szpital, a więc pisania o spostrzeżeniach treningowych nie było sposobności. Długa przerwa w treningach- miałem zakaz, a nawet gdybym chciał to nie miałem siły- strasznie mnie zmęczyła psychicznie. Po dzisiejszym leciutkim treningu wstępnym stwierdziłem, że moje siły są w tak opłakanym stanie, aż się łezka w oku kręci. Mocy mi starczyło na pół godziny, a i tak ilość powtórzeń była przeraźliwie minimalna.
Czas na nowy start. Treningi jakbym zaczynał od nowicjusza. Nic się nie stało, Tomaszu nic się nie stało! Choćby świat się walił, los byłby marny, jestem niezniszczalny. Po tak długiej przerwie motywacja aż kipi, natomiast głód do dawania sobie wycisku jest olbrzymi. Nie można się załamywać, a taki kop w tyłek od losu to płachta na byka. Na byka o imieniu Tomek. A Tomek się nie poddaje. Co to w ogóle znaczy "poddaje"?
PS. Obiecuję, że kolejne posty będą ciekawsze i lepsze jak i sam autor!!!
Czas na nowy start. Treningi jakbym zaczynał od nowicjusza. Nic się nie stało, Tomaszu nic się nie stało! Choćby świat się walił, los byłby marny, jestem niezniszczalny. Po tak długiej przerwie motywacja aż kipi, natomiast głód do dawania sobie wycisku jest olbrzymi. Nie można się załamywać, a taki kop w tyłek od losu to płachta na byka. Na byka o imieniu Tomek. A Tomek się nie poddaje. Co to w ogóle znaczy "poddaje"?
PS. Obiecuję, że kolejne posty będą ciekawsze i lepsze jak i sam autor!!!
niedziela, 14 września 2014
Medytacja- Warto? Wypada? Co to w ogóle jest?
czwartek, 4 września 2014
UFC, czyli MMA z górnej pólki.
UFC- Ultimate Fighting Championship. Najpotężniejsza amerykańska federacja MMA na świecie. Skąd ta pewność? Największe pieniądze, najlepsi zawodnicy, ogólnoświatowy zasięg gal, to tylko niektóre superlatywy przemawiające za jej prymatem. Za jej wielkością przemawia również historia. W 1993 roku grupa ludzi postanowiła zorganizować innowacyjny turniej w którym zmierzyli by się reprezentanci odmiennych sztuk walki. Ośmiu zawodników zdecydowało się na walki w oktagonie bez podziału na kategorie wagowe, brak zasad (ciosy w krocze, kopniaki w głowę dozwolone), drzewkowy system turnieju i nieograniczony czas walki tzw. do upadłego. Skonfrontowali się min. sumita, kickbokserzy, bokser. Sensacją turnieju okazał się zawodnik brazylijskiego jiujitsu, którego sprowadzenia do parteru były zaskoczeniem i nikt nie znalazł na nie recepty. Brazylijczyk Royce Gracie został pierwszym triumfatorem i legendą UFC. To on właśnie wyznaczył trendy rozwoju mieszanych sztuk walki. Walka w parterze stała się nieodzownym elementem szkolenia kompletnego zawodnika MMA. W trakcie kolejnych gal zasady ulegały zmianom, aby ograniczyć ryzyko poważnych urazów i uatrakcyjnić formułę gal. Ograniczenie czasowe, zakaz ciosów w krocze i kopniaków lezącego zawodnika w głowę ucywilizowały tę dyscyplinę.
Obecnie federacji przewodzi Dana White, który zabiega, by każda gala była widowiskowa, a niektóre zawitały na nowych rejonach świata. Nie wystarczy tylko wygrać walki, by dostać szansę na kolejną, w tym tę mistrzowską. Poza wynikiem, równie ważna jest widowiskowość potyczki, serce i często krew zostawione w oktagonie. Zawodnicy MMA z całego świata marzą by się zmierzyć w klatce z logo UFC. Dlaczego zatem nasza polska duma Mamed Khalidov nie chce walczyć dla tej federacji. Problemem na pewno nie są względy sportowe, gdyż umiejętnościami nie ustępuje najlepszym na świecie. Powodem są oczywiście pieniądze. UFC prowadzi politykę zasług tj. nowy zawodnik walczy z innym nowicjuszem za początkowo niskie kwoty. Zwycięzca dostaje kolejne szanse za coraz wyższe sumy. Mamed w polskim KSW ma tak wysokie zarobki, że nie opłaca mu się walczyć za początkowo niskie stawki w Ameryce. Pozostaje tylko pytanie z kim Khalidov ma walczyć w Polsce, bo dorównujących mu umiejętnościami zawodników niezrzeszonych z UFC jest jak na lekarstwo. Na galach amerykańskiej federacji było kilku polskich zawodników, którzy mieli dłuższe, bądź krótsze przygody w oktagonie, lecz żaden nie odniósł większych sukcesów. Obecny rozwój MMA w Polsce może sprawić, że coraz częściej będziemy pukać do federacji Dana White-a. Niewiarygodny poziom gal UFC i z dumą muszę przyznać gal KSW sprawia, że MMA ogląda się, co najmniej równie ciekawie jak tradycyjną Ligę Mistrzów.
czwartek, 7 sierpnia 2014
Bear Grylls- Outdoor: Pasja i przygoda- Recenzja
Spis treści przysparza o skok adrenaliny, a cała książka jest tylko wstępem do szalonych rzeczy. Bear Grylls jest mistrzem inspirowania i wywoływania chęci do małych i dużych wyzwań.
Książka w największym skrócie jest spisem sportów, przygód i miejsc, które gwarantują wrażenia na lata. Bear przytacza opcje na sporty zimowe, skoki spadochronowe, wyszukane formy wędkarskie, wspinaczkowe. Pojawiają się dyscypliny związane z wodą, jaskiniami, wędrówkami z oczywistym naciskiem na survival. To tylko uogólniona namiastka tego co autor nam oferuje. Każda przygoda jest opatrzona prze ciekawym opisem, poradami i aspektami bezpieczeństwa. Książka jest naszpikowana poradami survivalowymi co jest konikiem autora. Solidna dawka świetnych fotografii i nasycone emocjami opisy sprawiają, że aż chce się kupić bilet i natychmiast wyruszyć w alpejskie góry, amerykańskie stepy, czy plaże Australii. Pozycja Beara Gryllsa poza skarbnicą przygód, jest solidną dawką motywacji do działania i stylu życia. Zacytuję kilka zdań wstępu, by oddać ducha tej książki: Oto jest moja rada- żyj odważnie. Mam nadzieję, że ta książka Ci w tym pomoże- sięgnij po nią zawsze, gdy uświadomisz sobie, że chcesz przeżyć kolejną przygodę. Bez względu na to co wybierzesz, przeżywaj to z rodziną lub przyjaciółmi. Wszystko w naszym życiu jest o wiele przyemniejsze, jeśli dzielimy się tym z innymi. Przygoda nie stanowi pod tym względem wyjątku. Te słowa idealnie oddają filozofię tej książki i stanowią swoisty przepis na ciekawe życie. Warto do niej sięgać po inspiracje i odskocznie od czasem monotonnego życia.
Książka w największym skrócie jest spisem sportów, przygód i miejsc, które gwarantują wrażenia na lata. Bear przytacza opcje na sporty zimowe, skoki spadochronowe, wyszukane formy wędkarskie, wspinaczkowe. Pojawiają się dyscypliny związane z wodą, jaskiniami, wędrówkami z oczywistym naciskiem na survival. To tylko uogólniona namiastka tego co autor nam oferuje. Każda przygoda jest opatrzona prze ciekawym opisem, poradami i aspektami bezpieczeństwa. Książka jest naszpikowana poradami survivalowymi co jest konikiem autora. Solidna dawka świetnych fotografii i nasycone emocjami opisy sprawiają, że aż chce się kupić bilet i natychmiast wyruszyć w alpejskie góry, amerykańskie stepy, czy plaże Australii. Pozycja Beara Gryllsa poza skarbnicą przygód, jest solidną dawką motywacji do działania i stylu życia. Zacytuję kilka zdań wstępu, by oddać ducha tej książki: Oto jest moja rada- żyj odważnie. Mam nadzieję, że ta książka Ci w tym pomoże- sięgnij po nią zawsze, gdy uświadomisz sobie, że chcesz przeżyć kolejną przygodę. Bez względu na to co wybierzesz, przeżywaj to z rodziną lub przyjaciółmi. Wszystko w naszym życiu jest o wiele przyemniejsze, jeśli dzielimy się tym z innymi. Przygoda nie stanowi pod tym względem wyjątku. Te słowa idealnie oddają filozofię tej książki i stanowią swoisty przepis na ciekawe życie. Warto do niej sięgać po inspiracje i odskocznie od czasem monotonnego życia.
środa, 23 lipca 2014
Wdech i wydech- jakie to proste
Oddychanie jest niesamowicie ważnym elementem naszego treningu. Pomijając fakt, że dzięki niemu żyjemy, ma on duży wpływ na jakość ćwiczeń. Tlen jest nieodzownym składnikiem przy pozyskiwaniu energii z organizmu, która jest konieczna by trening miał jakąkolwiek wartość.
Wdech i wydech jest naturalną czynnością, nad którą zazwyczaj się nie zastanawiamy. Trening, jest takim momentem w którym powinniśmy zwrócić nieco uwagi w jaki sposób dostarczamy tlen do naszego organizmu. Oto kilka delikatnych wskazówek, jak jeszcze bardziej poprawić efektywność ćwiczeń poprzez właściwe oddychanie:
Bieganie-
- pozwól sobie na naturalny oddech, organizm sam dobierze sobie odpowiedni rytm i tempo. Gdy intensywność biegu jest niska staraj się wdech wykonywać nosem, a wydech ustami. W czasie większego wysiłku ciało samo się upomni o wdech poprzez usta i to jest naturalne. Pobieranie tlenu nosem jest szczególnie ważne zimą, gdyż zimne powietrze zdąży się nieco podgrzać zanim trafi do płuc, co ułatwi nam pozostanie w zdrowiu.
Trening siłowy-
- Gdy nasze mięśnie przechodzą w fazę bierną (opuszczamy ciężar) wykonujemy wdech nosem, w czasie fazy czynnej (podnosimy, wyciskamy, wypychamy itp.) wykonujemy wydech ustami. Starajcie się nie dopuścić do sytuacji w której wstrzymujecie oddech by wykonać ciężkie ćwiczenia, gdyż ograniczanie dostęp do tlenu co gwarantuje spadek mocy w dalszej fazie treningu. Powyższą zasadę oddychania stosuje się przy cięższych ćwiczeniach na duże partie mięśniowe. Przy intensywniejszym treningu o dużej ilości powtórzeń pozwól sobie na wdechy ustami. Nos nie mógłby nadążyć z odpowiednim dotlenieniem naszego ciała. Zetknąłem się kiedyś z wersją wykonywania klasycznych brzuszków, gdzie wdech wykonuje się przy skłonie, a wydech przy wyproście. Takie delikatne zamieszanie to nowe bodźce dla mózgu i mięśni współpracujących przy oddychaniu. Warto spróbować przy innych nie zbyt intensywnych ćwiczeniach siłowych.
Sztuki walki-
- tu polegamy na naturalnych odruchach w oddychaniu. Pamiętaj, że w czasie wyprowadzania ciosu, wykonuj wydech. Częstsze ciosy, to częstszy wydechy.
W przypadku, gdy stosujesz długie powtórzenia, pozwól sobie na kilka wdechów i wydechów. Nie dopusc do sytuacji, gdzie ćwiczenie jest w trakcie wykonania a ty jesteś czerwony z nabranym powietrzem w płucach jak balon.
Wdech i wydech jest naturalną czynnością, nad którą zazwyczaj się nie zastanawiamy. Trening, jest takim momentem w którym powinniśmy zwrócić nieco uwagi w jaki sposób dostarczamy tlen do naszego organizmu. Oto kilka delikatnych wskazówek, jak jeszcze bardziej poprawić efektywność ćwiczeń poprzez właściwe oddychanie:
Bieganie-
- pozwól sobie na naturalny oddech, organizm sam dobierze sobie odpowiedni rytm i tempo. Gdy intensywność biegu jest niska staraj się wdech wykonywać nosem, a wydech ustami. W czasie większego wysiłku ciało samo się upomni o wdech poprzez usta i to jest naturalne. Pobieranie tlenu nosem jest szczególnie ważne zimą, gdyż zimne powietrze zdąży się nieco podgrzać zanim trafi do płuc, co ułatwi nam pozostanie w zdrowiu.
Trening siłowy-
- Gdy nasze mięśnie przechodzą w fazę bierną (opuszczamy ciężar) wykonujemy wdech nosem, w czasie fazy czynnej (podnosimy, wyciskamy, wypychamy itp.) wykonujemy wydech ustami. Starajcie się nie dopuścić do sytuacji w której wstrzymujecie oddech by wykonać ciężkie ćwiczenia, gdyż ograniczanie dostęp do tlenu co gwarantuje spadek mocy w dalszej fazie treningu. Powyższą zasadę oddychania stosuje się przy cięższych ćwiczeniach na duże partie mięśniowe. Przy intensywniejszym treningu o dużej ilości powtórzeń pozwól sobie na wdechy ustami. Nos nie mógłby nadążyć z odpowiednim dotlenieniem naszego ciała. Zetknąłem się kiedyś z wersją wykonywania klasycznych brzuszków, gdzie wdech wykonuje się przy skłonie, a wydech przy wyproście. Takie delikatne zamieszanie to nowe bodźce dla mózgu i mięśni współpracujących przy oddychaniu. Warto spróbować przy innych nie zbyt intensywnych ćwiczeniach siłowych.
Sztuki walki-
- tu polegamy na naturalnych odruchach w oddychaniu. Pamiętaj, że w czasie wyprowadzania ciosu, wykonuj wydech. Częstsze ciosy, to częstszy wydechy.
W przypadku, gdy stosujesz długie powtórzenia, pozwól sobie na kilka wdechów i wydechów. Nie dopusc do sytuacji, gdzie ćwiczenie jest w trakcie wykonania a ty jesteś czerwony z nabranym powietrzem w płucach jak balon.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





